Pielgrzymi nadziei 14: „Spowiedź – miejsce odzyskiwania nadziei”
Uprzywilejowanym miejscem odzyskiwania nadziei jest spowiedź, czyli sakrament pokuty i pojednania. Papież Franciszek uczy, że nie ma lepszego sposobu na poznanie Boga niż pozwolenie Mu, aby pojednał nas ze sobą, rozkoszując się Jego przebaczeniem. Dlatego zatrzymajmy się dziś nad tematem tego sakramentu i zgodnie z życzeniem Papieża na ten rok, odkryjmy jego piękno.
Choć każdy z nas ma swoje własne doświadczenia związane ze spowiedzią, papież Franciszek uczy nas, że jest to sakrament uzdrowienia, radości i piękna przebaczenia grzechów. W tym sakramencie Bóg niszczy nasze grzechy, leczy nasze serca, podnosi nas i obejmuje, abyśmy poznali Jego czułe oblicze.
Jak pisze dalej Papież, to tu możemy poznać, jaki jest Bóg i doświadczyć „ładunku pocieszenia” w słowach Psalmu, które realizują się w tym sakramencie:
„On odpuszcza wszystkie twoje winy, On leczy wszystkie twe niemoce. On życie twoje wybawia od zguby, On wieńczy Cię łaską i zmiłowaniem. […] Miłosierny Pan i łagodny, nieskory do gniewu i bogaty w łaskę. […] Nie postępuje z nami według naszych grzechów ani według win naszych nam nie odpłaca. Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią, tak trwała jest Jego łaska dla tych, co się Go boją. Jak jest odległy wschód od zachodu, tak daleko odsuwa od nas nasze występki” (Ps. 103, 3-4.8.10-12).
Co zrobić, by tego wszystkiego doświadczyć? Idąc do każdej spowiedzi zacznij od przypomnienia sobie, że nie idziesz na sąd, tylko w otwarte i pełne miłości ramiona przebaczającego Ojca, który chce uleczyć cię z twojej duchowej choroby grzechu i licznych jego konsekwencji.
Nie bój się! Bóg pragnie objawiać swoją przebaczającą miłość i nigdy nie męczy się przebaczeniem. Choćby twoje „grzechy były jak szkarłat, nad śnieg wybieleją” – przypomina prorok Izajasz. Nie ma więc takiego grzechu, którego Bóg by nam nie przebaczył, jeśli tylko przychodzimy do Niego i z ufnością prosimy o przebaczenie.
Miłosierdzie Boga jest tak wielkie, że kocha On każdego z nas dokładnie tak samo jak przed popełnieniem grzechu. Nie umniejsza swojej miłości, gdy zrobimy coś złego. I nie kocha bardziej, gdy już się nawrócimy. Kocha nas nie dlatego, że my jesteśmy dobrzy, ale dlatego, że On jest dobry. A jak czytamy w Dzienniczku siostry Faustyny, Jezus mówi:
„Córko moja, pisz, że im większa nędza, tym większe ma prawo do Mojego miłosierdzia” (Dz. 1182)
oraz
„Choćby dusza była jak trup rozkładający się i choćby po ludzku już nie było wskrzeszenia – i wszystko już stracone – nie tak jest po Bożemu: cud miłosierdzia Bożego wskrzesza tę duszę w całej pełni” (Dz. 1448)”.
Tego właśnie dokonuje Bóg w sakramencie pokuty i pojednania. Nie bój się tego sakramentu! Wracaj przez ten sakrament do Boga, w Jego miłosierne i czułe ramiona, gdy tylko zobaczysz, że się pogubisz i znajdziesz się w sytuacji utraty łaski uświęcającej. Korzystaj też z niego stale i systematycznie. Za każdym razem działa on uzdrawiająco dla twojej duszy. Człowiek odzyskuje tam siły, nadzieję, chęci do życia. Jesteśmy tam podnoszeni z naszych upadków. Wraca poczucie bliskości z Bogiem i pełni Jego miłości.
Jeśli potrzebujesz tej mocy uzdrowienia, nie czekaj, idź do tego sakramentu już dziś lub w najbliższych dniach. Ojciec czeka z miłością, przebaczeniem i uzdrowieniem!
Duchu Święty zabierz bojaźń przed spowiedzią – sakramentem pokut i pojednania i spraw, abyśmy w nim odkryli czułe oblicze naszego Boga.
Duchu Święty, który oświecasz serca i umysły nasze, dodaj nam zdolności i ochoty, aby ta Eucharystia była dla nas pożytkiem doczesnym i wiecznym. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
