Pielgrzymi nadziei 31: „Podróżnych w dom przyjąć”

Kolejnym uczynkiem miłosiernym, do którego jako katolicy byliśmy szczególnie zaproszeni przez papieża Franciszka w Roku Jubileuszowym jest gościnność – „podróżnych w dom przyjąć”. Jest to gest miłości, który w dzisiejszym świecie nabiera wyjątkowego znaczenia, zwłaszcza w kontekście migrantów i uchodźców.

 

W bulli papieskiej zapowiadającej Rok Jubileuszowy, Ojciec święty przypominał: „Niech liczni wygnańcy, uchodźcy i uciekinierzy, których spory międzynarodowe zmuszają do ucieczki, by uniknąć wojny, przemocy i dyskryminacji, mają zapewnione bezpieczeństwo oraz dostęp do pracy i edukacji, będących niezbędnymi narzędziami do ich integracji w nowym kontekście społecznym.”

Kościół od wieków uczy, że gościnność wobec podróżnych jest wyrazem miłości chrześcijańskiej. W Starym Testamencie Abraham przyjmuje trzech wędrowców, nie wiedząc, że to aniołowie Boga (Rdz 18, 1-8). Sam Jezus, mówiąc o sądzie ostatecznym, utożsamia się z przybyszem: „Byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie” (Mt 25, 35).

Dziś podróżnymi są często uchodźcy i migranci, którzy szukają schronienia i lepszego życia. Papież Franciszek przypominał, że nie możemy zamykać się na ich potrzeby, lecz mamy otwierać drzwi naszych serc i wspólnot, dając im nadzieję. Pomoc potrzebującym jest fundamentalnym obowiązkiem chrześcijanina, ale jednocześnie cnota roztropności nakazuje działać mądrze, tak aby dobroć nie stała się naiwnością, a gościnność nie była wykorzystana przez ludzi o złych intencjach.

 

Papież Franciszek w bulli zapowiadającej Rok Nadziei podkreślał, że pomoc uchodźcom musi iść w parze z odpowiedzialnością, aby „nikomu nie odmawiano prawa do godnego życia”, ale jednocześnie, aby społeczeństwa, które przyjmują migrantów, mogły zachować swój ład i bezpieczeństwo. Nie każdy, kto przekracza granicę jako migrant, jest ofiarą prześladowań.

Nie można jednak z góry podejrzewać wszystkich o złe intencje. Dlatego kluczowe jest rozeznanie i współpraca z organizacjami, które zajmują się pomocą migrantom.

Gościnność chrześcijańska nie oznacza zgody na chaos. Pomoc uchodźcom nie powinna polegać na bezkrytycznym otwieraniu granic, ale na odpowiedzialnym włączaniu ich w społeczeństwo. W jaki sposób my jako katolicy możemy realizować ten uczynek miłosierdzia wobec osób, które z różnych powodów opuściły swój dom?
Nie wolno ulegać skrajnościom – ani ślepemu idealizmowi, który ignoruje zagrożenia, ani wrogości i uprzedzeniom wobec wszystkich obcokrajowców.

Jezus mówi: „Byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie” (Mt 25, 35), ale także ostrzega przed „wilkami w owczej skórze” (Mt 7, 15).

 

Jak zachować równowagę? Módl się za uchodźców i za bezpieczeństwo swojego kraju. Proś Boga o mądrość dla rządzących i odpowiedzialne rozwiązania. Bądź otwarty na dialog, ale nie naiwny. Pomagaj mądrze, zgodnie z chrześcijańskimi wartościami. Zachowuj sprawiedliwość i zdrowy rozsądek. Nie każdy migrant to przestępca, ale nie każdy też jest niewinną ofiarą.

 

Jako katolicy jesteśmy wezwani do tego, by stawać się świadkami Bożej miłości poprzez konkretne czyny miłosierdzia. „Podróżnych w dom przyjąć” to nie tylko gościnność wobec fizycznych wędrowców, ale także otwartość na ludzi poszukujących nadziei i nowego początku. Niech słowa Jezusa z Ewangelii św. Mateusza będą dla nas motywacją: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40).

 

Prośmy Ducha Świętego we wspólnej modlitwie o właściwe rozeznanie potrzeb ludzi szukających bezpiecznego schronienia, a także poszukujących nadziei na nowe życie.


Duchu Święty, który oświecasz serca i umysły nasze, dodaj nam zdolności i ochoty, aby ta Eucharystia była dla nas pożytkiem doczesnym i wiecznym. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.