Pielgrzymi Nadziei 41: „Modlić się za żywych i umarłych”
Wśród uczynków miłosierdzia względem duszy znajduje się ten, który możemy wypełniać każdego dnia – „modlić się za żywych i umarłych”. Jest to jedno z najprostszych, a zarazem najpotężniejszych działań, jakie może podjąć każdy katolik. Modlitwa łączy nas z Bogiem i bliźnimi, a w perspektywie cnoty nadziei nabiera szczególnego znaczenia jako znak naszej wiary w Bożą obecność i obietnicę życia wiecznego.
Każdego dnia możemy polecać Bogu naszych bliskich, przyjaciół, ale także osoby cierpiące, samotne, chore czy przeżywające trudności. Możemy modlić się w ich intencji w naszej codziennej modlitwie osobistej, podczas Mszy świętej lub poprzez ofiarowanie dobrych uczynków.
Często nie znamy wszystkich, którzy potrzebują duchowego wsparcia, ale możemy modlić się za Kościół, prześladowanych chrześcijan, przywódców państw, ludzi przeżywających kryzysy i konflikty.
Wierzymy, że osoby zmarłe, szczególnie te, które przebywają w czyśćcu, potrzebują naszej modlitwy. Ofiarowanie za nich Mszy świętej, różańca czy koronki do Miłosierdzia Bożego jest wielkim aktem miłości i pomocy duchowej dla zmarłych, którzy sami dla siebie już nic nie mogą zrobić.
Wielką wartość ma również modlitwa wstawiennicza. Warto podjąć to wezwanie z sercem, wystarczy odmówić za tę osobę chociaż jedno „Ojcze nasz” czy „Zdrowaś Maryjo”, a jeśli to możliwe, ofiarować Komunię Świętą w jej intencji.
W zbliżającym się czasie oktawy po Uroczystości Wszystkich Świętych modlitwa za zmarłych, ale też i żywych nabiera szczególnego znaczenia, ponieważ:
- Jest znakiem, że nigdy nie jesteśmy sami. Bóg zawsze jest z nami i wysłuchuje naszych próśb.
- Ukazuje wiarę w życie wieczne. Gdy modlimy się za zmarłych, wyrażamy nadzieję, że Chrystus daje im zbawienie.
- Umacnia wspólnotę Kościoła. Modlitwa za innych pokazuje, że jako chrześcijanie jesteśmy duchową rodziną, w której każdy może liczyć na wsparcie.
- Przynosi pociechę i pokój. W świecie pełnym niepokoju modlitwa daje ukojenie i umacnia nadzieję, że Bóg prowadzi nas ku dobru.
Modlitwa za zmarłych, ale też i za żywych jest nie tylko naszym obowiązkiem, ale przede wszystkim wielkim przywilejem – możliwością niesienia duchowej pomocy i budowania świata pełnego miłości i nadziei.
Świadectwem mocy modlitwy za zmarłych jest jedno z wielu mistycznych doświadczeń św. Faustyny Kowalskiej, zapisane w jej Dzienniczku. Oto fragment, który ukazuje, jak wielką wartość ma modlitwa za dusze cierpiące w czyśćcu:
„Ujrzałam Anioła Stróża, który mi kazał iść za sobą. W jednej chwili znalazłam się w miejscu mglistym, pełnym ognia, w którym było mnóstwo dusz cierpiących. Te dusze modliły się bardzo gorąco, lecz bez skutku dla siebie; tylko my możemy im przyjść z pomocą. (…) I zapytałam się tych dusz, jakie jest ich największe cierpienie? Odpowiedziały mi jednozgodnie, że największym dla nich cierpieniem jest tęsknota za Bogiem. Widziałam Matkę Bożą nawiedzającą dusze w czyśćcu. Dusze nazywają Maryję “Gwiazdą Morza”. Ona im przynosi ochłodę.” (Dzienniczek, 20).
Święta Faustyna wielokrotnie ofiarowywała swoje cierpienia i modlitwy w intencji dusz czyśćcowych, a pewnego razu sama miała wizję osoby, której pomogła modlitwą, oto krótki cytat:
„Ujrzałam nagle duszę, która przyszła do mnie w nocy. Był to młody mężczyzna, który umarł nagle, a jego dusza znajdowała się w czyśćcu. Powiedział: ‘Dziękuję za modlitwy, gdyż dzięki nim doznałem wielkiej ulgi. Proszę, módl się dalej, abym mógł jak najszybciej oglądać Boga twarzą w twarz’. Zrozumiałam wtedy, jak ogromną moc ma modlitwa za zmarłych.” (Dzienniczek, 58).
Wyjątkową formą modlitwy za zmarłych jest Msza święta ofiarowana w ich intencji. Jest to najdoskonalsza forma modlitwy, gdyż to sam Chrystus ofiarowuje siebie samego za żywych i umarłych. Świadectwem tego może być ponownie siostra Faustyna. Pewnego dnia miała widzenie duszy cierpiącej, której ulgę i wyzwolenie przyniosła odprawiona w jej intencji Msza święta. Siostra Faustyna powiedziała:
„Ujrzałam swojego spowiednika wewnętrznie pogrążonego w modlitwie, nagle ujrzałam duszę zmarłego kapłana, która błagała o jedną Mszę Świętą. Kiedy ta Msza Święta została odprawiona, dusza ta przyszła do mnie ponownie i z radością oznajmiła: ‘Jestem już w chwale Bożej, dziękuję ci za pomoc’.” (Dzienniczek, 1717).
To świadectwo pokazuje, że nasza modlitwa, a szczególnie Msza święta naprawdę pomaga osobom zmarłym w ich drodze do nieba. Modląc się za żywych i umarłych, możemy nie tylko przyczynić się do ich zbawienia, ale także doświadczyć, jak Bóg odpowiada na nasze prośby i pozwala nam uczestniczyć w Jego miłosierdziu.
Niech zbliżający się czas Uroczystości Wszystkich Świętych i następne kolejne dni roku liturgicznego będą dla nas wszystkich czasem, w którym jeszcze bardziej odkryjemy moc modlitwy i uczynimy ją stałym elementem naszej troski o bliźnich.
Prośmy o to wszystko Ducha Świętego we wspólnej modlitwie.
Duchu Święty, który oświecasz serca i umysły nasze, dodaj nam zdolności i ochoty, aby ta Eucharystia była dla nas pożytkiem doczesnym i wiecznym. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
